Niedługo po II wojnie powstał Urząd Kultury Fizycznej przemianowany wkróce na Główny Komitet Kultury Fizycznej i Turystyki (GKKFiT) z odpowiednikami w województwach i powiatach (Wojewódzkie KFiT i Powiatowe KKFiT). Ta samo, jak we wzorze, to jest w ZSRR. Na szczeblu wojewódzkim stanowisko prezesa było objęte nomenklaturą partyjną. Tak było i się nie zmieniło. Zmieniły się tylko partie.
Kiedy zjawiłem się w Lublinie, w 1952 r. przewodniczącym WKKFiT był Aleksander Machaj, bez przeszłosci w sporcie. Energiczny, zaangażowany. Gdy była potrzeba osobsicie pomagał przy organizacji imprez.
Po nim był Antoni Sadowski. Pracował w budownictwie, krótko był trenerem lekkiej atletyki w dawnych „Budowlanych”. Tyle o nim zapamiętałem. Następnie był Mieczysław Niewiadomski. Absolwent Akademii Wychowania Fizycznego, trener pływania.W Lublinie nie było wówczas basenów do treningu wyczynowego, a te istniejące były raczej kąpieliskami. Wyjechał do stolicy, gdzie został prezesem Polskiego Związku Pływackiego.
Przewodniczącym WKFiT został potem Jerzy Forysiak. W przeszłosci dobry siatkarz, także działacz młodzieżowy. Póżniej działał w związku plantatorów chmielu. Po nim krótko był Bielawski. Ostatni to Aleksander Łuckiewicz, absolent AWF, trener kolarstwa, pracownik Studium Wychowania Fizycznego
w lubelskiej Akademii Medycznej. Był bardzo spolegliwy wobec władz partyjnych. Nie wiem, czy zapamiętałem wszystkich.
Kiedy Polska z PRL stała się Rzeczpospolitą, zlikwidowano WKKFiT-y. Sportem zaczął kierować Wydział Kultury i Sportu Urzędu Wojewódzkiego. Kierownikiem był Józef Krzyżanowski. Polonista. Uczynny, przyjazny dla sportu, chociaż głównie interesował się kulturą. W przeszłości działał w „Solidarności”, tej podziemnej i „naziemnej”. Obecnie wydział sportu jest też w Urzędzie Marszałkowskim. Kiedy będzie następna reforma?
Ale to nie wszystko! Polska Federacja Sportu powstała na początku lat 70-tych XX w. Trwała krótko, pozostawiając Federacje Wojewódzkie Sportu (WFS). Na Lubelszczyżnie pierwszym prezesem został Mirosław Tucewicz, absolwent AWF Poznań. W przeszłosci trener lekkiej atletyki, któremu ta dyscyplina wiele zawdzięcza. Inne również. Po nim prezesem był Roman Małyszek. Też absolwent AWF. Sił trenerskich próbował w rugby, był też nauczycielem.
Nazwiska kolejnego nie pamiętam. Następym został Włodzimierz Koprukowniak, utrwalacz władzy ludowej. Tyle o nim zapamiętałem. Ostatni, Witold Zimny zrobił w sporcie wiele dobrego. Był twardy
i wdał się w wojnę z Urzędem Wojewódzkim. Przegrał i zamiast WFS powstała Lubelska Unia Sportu (LUS) z prezesem Bolesławem Trojanem, którego zastąpił z kolei Paweł Danielczuk, były lekkotleta, absolwent UMCS. O dokonanich LUS-u nie wiem nic.
Na szczeblu krajowym toczy się wojna o przywództwo w polskim sporcie pomiędzy Ministerstwem
a Polskim Komitetem Olimpijskim. W tle polityka. Kto kogo i jakie będą tego skutki dla sportu, dowiemy się wkrótce.
Tyle sobie przypomniałem. Pamięć z wiekiem jest zawodna…
Andrzej Krychowski maj 2026 r.