Historia lekkiej atletyki w STARCIE Lublin (garść wspomnień)*
Było, minęło i się nie wróci. Piszę z pamięci, która jest już zawodna i mogłem pominć niektóre fakty, osoby lub czas.
Klub finansowany przez Centralny Związek Spółdziełczosci Pracy otrzymał (po rozwiązanym OWKS [Okręgowy Wojskowy Klub Sportowy Lublin powstały po tym, jak z klubu WKS Lublinianka odeszli zawodnicy cywilni, a drużynę podporządkowano strukturze wojskowej] stadion przy dawnej Nowej Drodze [Aleje Zygmuntowskie w Lublinie to istotna część dawnej arterii komunikacyjnej znanej historycznie jako Nowa Droga] powstał w pierwszej połowie lat 50 [dokładnie w 1953 r.].
Od początku prężnie działały sekcje lekkoatletyczna, koszykówki ze Zdzisławem Niedzielą i Henrykiem Arciszańskim [patrz więcej: https://kronikasportu.lublin.eu/wpisy/zdzislaw-niedziela-o-sobie-wojsku-i-starcie-lublinie-wywiad-z-17-listopada-1969-r/ ], lekkoatletyczna z zawodnikami byłego OWKS, którzy byli mieszkańcami Lublina oraz kolarska. Przez płot klub sąsiadował z dawnymi „Budowlanymi” [klub z sekcją lekkoatletyczną przestał istnieć w 1961 roku po włączeniu jej do „Motoru” Lublin].
Kadrę szkoleniową sekcji tworzyli: K. Fariaszewski, T. Hempel, R. Drozd – czynni jeszcze zawodnicy – oraz W. Kramek. Sekcja rozwijała się szybko. J. Kotliński i J. Nowakowa zostali mistrzami Polski, natomiast T. Niemiec, W. Gutowski, K. Sułek, J. Sokołowski, B. Bieluga oraz Wiszniewski znajdowali się w czołówce krajowej. Nieco później zawitali do niej również H. Szutko i H. Maciąg. W tym czasie pojawił się w Lublinie trener – absolwent AWF w Poznaniu – czynny jeszcze sprinter – M. Tucewicz. Jego zasług dla klubu trudno przecenić. Podobnie jak epizod jego odejścia z klubu i od lekkiej atletyki. Naraził się sekretarzowi klubu i postanowiono go wyrzucić. Stanąłem w obronie kolegi. Wyrzucono nas obydwu.
Wydawało się, że kadrę szkoleniową „Startu” wzmocni świeżo upieczony absolwent poznańskiej Akademii Wychowania Fizycznego – trener J. Popławski. Nie sprawdził się szkoleniu i odszedł do administracji sportu Lubelszczyzny, pełniąc kierownicze obowiązki w Radzie Wojewódzkiej Ludowych Zespołów Sportowych, Wojewódzkiego Komitetu Kultury Fizycznej i Turystyki oraz Wojewódzkiego Ośrodka Sportu i Rekreacji.
To było na przełomie lat 50/60. Potem lekkoatleci „Startu” awansowali do II, a później do I ligi [w 1961 r.]. Klub nawiązał współpracę z miejscowym Technikum Łączności [dziś. Zespół Szkół Elektronicznych], w którym uruchomiono klasy sportowe. Nauczycielami wychowania fizycznego w tej szkole w większości byli lekkoatletami „Startu” i znaleźli dodatkowe zatrudnienie, a uczniowie zostali zawodnikami klubu trenującymi pod okiem doświadczonej pedagogów. Kadrę trenerską uzupełnili A. Krychowski – po zniknięciu dawnych „Budowlanych” – oraz J. Wierciński, J. Wierzchowski, W. Sobieszczuk, H. Jędrejek, A. Kleczek, J. Kotliński, M. Piotrowski i H. Wiśniewski.
Dwaj ostatni wychowali chyba wtedy najlepsze Polsce grupy lekkoatletów, Piotrowski – kobiet, natomiast Wiśniewski – mężczyzn. Pierwszą grupę żeńską stanowiły Buczkowska, Czerepińska, Klepka, Dziubińska, Chylińska oraz Berej. Do drugiej męskiej weszli bracia Dysiowie, bracia Hillerowie, Szewczyk, Watras i Drozd. Piotrowski i Sobieszczuk zostali trenerami kadry Polskiego Związku Lekkiej Atletyki.
Dawniej pozyskanie zawodnika z innego klubu nazywano pogardliwie kaperowaniem. Dzisiaj, niestety, stało się to normą w budowaniu silnych sekcji sportowych.
Od pierwszego do ostatniego kroku rozwijała swój talent D. Panasiuk (Jędrejek), wielokrotna reprezentantka Polski oraz też olimpijka M. Gajewska (Dunecka). Oszczepniczki M. Kiełczewska i M. Dankiewicz poprawiały rekordy Polski.
W połowie lat 80-tych powrócił do klubu, zwolniony z Akademickiego Związku Sportowego, trener Krychowski razem ze „swoją” grupą zawodników. Zespół kobiecy został zaproszony do klubowego Pucharu Europy.

Na osobną uwagę zasługuje skok wzwyż i wyniki podopiecznych trenera A. Kleczka. Piewszy był w latach 80-tych T. Ziarno. Już bardzo „dłuuugie brody” rosną rekordom B. Hołub, wśród kobiet, a wśród mężczyzn G. Sposoba, uczestnikom igrzysk olimpijskich i mistrzostw świata. A przecież te rekordy zostały ustanowione na przełomie wieków…
To były złote lata sekcji. Kryzys zaczął sie na przełomie lat 80/90, gdy zmieniły się w Polsce zasady finansowania sportu i zlikwidowano Wojewódzki Związek Spółdzielczości Pracy. Obecnie lata świetności sekcji stara się przywrócić W. Bobrzyk, zajmujący się grupką młodych skoczków.
Lublin, maj 2026 r.
*(dopiski w nawiasach położone kursywą pochodzą od D. Słapka)