Redakcja LCDHS

Ogólnopolska Spartakiada Młodzieży – Łódź 1967. Złote medale dla „bulionowych chłopaków” Jerzego Chrzanowskiego!

19 stycznia 2016

W 1967 roku miała się odbyć IV Ogólnopolska Spartakiada Młodzieży. Lubelska młodzież wcześniej nie odnosiła sukcesów, nie licząc oczywiście przedwojennego mistrzostw Unii Lublin pod trenerskim okiem znakomitego lekkoatlety i piłkarza Mieczysław Balcera.

Eliminacje do Spartakiady rozpoczęły się już w 1966 roku jeszcze przed rozpoczęciem finałów Mistrzostw świata w Anglii seniorów. System przygotowań i eliminacji był podobne do przygotowań i rozgrywki finałowej seniorów. Tyle, że w finałowej rozgrywce Spartakiady miały zagrać cztery najlepsze reprezentacje okręgów piłkarskich, a nie jak w Anglii 16. Trenerem, który miał poprowadzić i przygotować kadrę Lubelszczyzny był znany z pracy w Lublinie i Świdniku Jerzy Chrzanowski. Młodzież lubelska coraz częściej słuchała sprawozdań radiowych, opowieści starszych, były już transmisje telewizyjne, ale na odbiorniki nieliczni mogli sobie pozwolić.

asd

W eliminacja młodzi piłkarze, tutaj dopuszczano zawodników do 23-ego roku życia, piłkarze Lublina mieli grać z Rzeszowem, Kielcami, Krakowem, czy Katowicami. To były najmocniejsze ośrodki seniorskiej piłki, a piłkarstwo Małopolskie i Katowickie wiodło prym w ligach. Trener Chrzanowski – jak wynika z – reporterskich relacji dziennikarzy lubelskich na przykład w Kurierze Lubelskim. Powołał do kadr najlepszych piłkarzy z regionu. Dopuszczano także do gry w reprezentacji piłkarzy spoza Lubelszczyzny, takich którzy na przykład odbywali w Lubliniance służbę wojskową. Zespołowi Chrzanowskiego nie dawano wielkich szans, faworytami byli piłkarze Krakowa i Katowic. Ale opiekunowie teamu lubelskiego też mieli swoje ambicje.

Stefan Kleszczyński z Tomasovi (foto – kadr ze zdjęcia archiwalnego Tomasovii).
Stefan Kleszczyński z Tomasovi (foto – kadr ze zdjęcia archiwalnego Tomasovii).

Pierwsze mecze nie wzbudzały żadnych nadziei. Reprezentacja Lublina  przegrała z Krakowem (miasto) 1:4,  Rzeszowem 1:2, zremisowała z drużyną Krakowa (województwo), oraz wygrała z Katowicami 4:2 i Kielcami 3:2. Lublin miał więc pięć punktów i nikle szanse awansu. Jednak trener dokonał roszad w składzie. Na przykład w szerokiej kadrze spartakiadowej znaleźli się gracze z regionu zamojskiego: Scylhuber z Technika, Jan Lebiedoowicz i Oktawian Lisowski z Unii Hrubieszów, Jerzy Leus z Łady Biłgoraj i Henryk Krawczyk z Tomasovii.

Już podczas  zgrupowania w Białej Podlaskiej utalentowani zawodnicy zostali właściwie przygotowani mentalnie i fizycznie. Ale dopiero mecz z Rzeszowem „naładował” ich emocjami – uwierzyli, ze mogą wygrać eliminacje. W czerwcu 1966 roku wygrali z Rzeszowem  2:0 i znaleźli się na drugim miejscu eliminacji. Do przerwy było 0:0, po przerwie Marian Kozerski i Andrzej Drabik zdobyli dwie bramki i Lublin wygrał 2:0. Jak widać łupem bramkowym podzielili się piłkarze Kraśnika, którzy tworzyli linie napadu, którą uzupełniał Ryszard Dworzecki. Lublin zagrał w składzie: Mazur, Mróz, Pisula, Goleń, Blaga, Rysak (Kleszczyński), Lebiedowicz Drabik, Kozerski, Miłkowski, Dworzecki. Zdzisław Miłkowski służył w wojsku, ale pochodził z Radomia i jest do dzisiaj legenda tamtejszej piłki. Rysak to gracz z Izbicy,– Drużyna Lublina dobrze jednak rozpoczyna rundę rewanżów. Ostatecznie pokonuje Rzeszów 2:0 – relacjonuje Kurier Lubelski. –  Jestem bardzo zadowolony – mówi do słuchawki telefonicznej trener Chrzanowski.  – Rzeszów niczym nas nie zaskoczył. Zdaje się, że po tym meczu chłopcy trenera Chrzanowskiego zwietrzyli szansę. Uwierzyli w siebie.

Zdzisław Miłkowski.
Zdzisław Miłkowski.

Przed kolejnymi meczami namiecie, a także szanse awansu rosły, w dodatku mecze rozgrywano a emocjach zbliżających się Mistrzostw świata. Motor grał w II lidze, którą wywalczył także w atmosferze wielkich emocji i rozgrywek na boisku, ale i poza nim.Chłopakom Jerzego Chrzanowskiego nie dali też rady wirtuozi  Krakowa.

– Bardzo dobrze spisuje się piłkarska młodzieżowa reprezentacja okręgu, która uczestniczy w rozgrywkach o Puchar Spartakiady – pisał Kurier. – Wczoraj w Białej Podlaskiej wygrał z Krakowem 3:2. – Najpierw zespół lubelski prowadził 1:0, ale goście nie dawali za wygrana i po przerwie zdobyli dwie bramki. Końcówka należała do Lublina – pisał reporter. Wyrównującą bramkę strzelił Mróz (tak, tak ten sam prof. dr Zdzisław Mróz, który napisał do nas z Holandii). Zwycięską bramkę z karnego strzelił Zdzisław Miłkowski, rodem z Radomia, wówczas w wojsku w Lubliniance)

LUBLIN – KRAKÓW (miasto) 3:2 (1:0)
Bramki:
Klaszczyński, Mróz, Miłkowski (karny)
Lublin zagrał w składzie: Mazur, Dymek, Goleń, Pisula, Blaga, Miłkowski, Mróz, Kleszczyński, Drabik, Dworzecki (Lebiedowicz), Kozerski. Trener: Jerzy Chrzanowski.

Dzięki temu sukcesowi – czytamy dalej w lubelskiej popołudniówce. – Reprezentacja Lublina objęła prowadzenie w swojej grupie. W międzyczasie grać będzie w Starachowicach z Kielcami, później z silnym zespołem Katowic w Białej. Jest realna szansa na utrzymanie prowadzenie –  wieścił Kurier…

Jak widać „wojskowi obcokrajowcy” z Lublinianki mogli grać w reprezentacji, stąd Miłkowski, Blaga z Rzeszpowa. Również Lubliniankę reprezentował Waldemar Pisula, Klaszczyński z Tomaszowa, Drabik ze Stali Kraśnik, podobnie Dworzecki, Jan Lebiedowicz, oczywiście z Unii Hrubieszów, Marian Kozerski rodem z Małopolski, lecz wówczas grał już w Stali Kraśnik, służbowo grywał w Lubliniance. Przez zespół przewinęli się i inni, o czym będziemy przypominać. Oczywiście zauważa się piłkarzy z Kraśnika, byli liderami, a Andrzej Drabik należał do najlepszych w każdym meczu. Analizują po latach przebieg rywalizacji, trzeba uznać, że mecz z Krakowem był przełomowy.

Barcelona już wówczas powinna mieć szkółkę piłkarską dla młodzieży w Kraśniku i okolicach – powtarza do dzisiaj redaktor Andrzej Kwiek. –  Kraśnik był kuźnią talentów.

Mecz z Kielcami rozegrano w Starachowicach. Lublin ograł rywali 4:1 po golach: Dworzeckiego, Golenia, Kleszczyńskiego i Drabika.

Relacja w Kurierze Lubelskim.
Relacja w Kurierze Lubelskim.

W lipcu kolejne mecze. Kurier pisał:

Wczoraj w ostatnim eliminacyjnym meczu piłkarskim młodzieżowa reprezentacja okręgu lubelskiego wygrała z drużyna Katowic 2:1  (0:1). Dzięki temu zwycięstwu zespół lubelski zajął definitywnie pierwsze miejsce w swojej grupie i zdobył awans do Ogólnopolskiej Spartakiady Młodzieży. Finałowe rozgrywki odbędą się w przyszłym roku – 1967.

Na początku Blaga i Drabik kilkakrotnie groźnie strzelają, ale bramkarz Katowic Brol wszystko łapie. W 42 minucie Goleń dotyka piłki ręką i sędzia Szewczyk z Krakowa dyktuje karnego. Jednocześnie wskutek kontuzji musi zejść Waldemar Pisula. Po przerwie Katowice zyskują przewagę, piłka po strzałach zawodników ze Śląska dwukrotnie trafia w słupek i mają oni nadal przewagę. Trwa do 8o minuty – teraz albo gracze zaczynają słabnąć, albo walczyć na czas. Jednocześnie rozpoczyna się ostre natarcie lubelskiej młodzieży. Pierwszego gola nasi zdobywają w zamieszaniu pod bramką, strzela Kleszczyński. Po kilku minutach Drabik Ładuje w pełnym biegu na 2:1.

„Wynik remisowy byłby sprawiedliwszy” podsumował trener Joachim Szołtysek.

Trener Jerzy Chrzanowski z sobie znaną przekorą:

„Gdyby nie bramkarz Brol, wynik byłby dla nas jeszcze korzystniejszy. Zakładając, że w drugiej połowie Katowice strzeliły dwa słupki – mogły zganiać porażkę na łut szczęścia. Przecież mogły wygrać 2, lub nawet 3:0, a odjechały z porażką 1:2”.

Oczywiście, gdyby dzisiaj go rozgrywano w podsumowaniu byłaby notka – Piłkarz meczu: Andrzej Drabik. Zresztą, chyba był najlepszym piłkarzem eliminacji. Z Katowicami LUBLIN zagrał w skladzie: Scylhuber, Dymek, Pisula, Blaga, Goleń, Mróz, Kleszczyński, Dworzecki, ( Lebiedowicz), Kozerski.

Jest już po eliminacjach. Trwają przygotowania do turnieju finałowego w Łodzi (foto ze zborów Zdzisława Mroza). Skąd wiemy? Bo rozpoznajemy na zdjęciu Ryszarda Brysiaka i Krzysztofa Rześnego, którzy w eliminacjach nie grali, ale przed finałem zostali powołani do kadry. Kto podciąga się na drążku?
Jest już po eliminacjach. Trwają przygotowania do turnieju finałowego w Łodzi (foto ze zborów Zdzisława Mroza). Skąd wiemy? Bo rozpoznajemy na zdjęciu Ryszarda Brysiaka i Krzysztofa Rześnego, którzy w eliminacjach nie grali, ale przed finałem zostali powołani do kadry. Kto podciąga się na drążku?

 

Przygotowania przed kolejnym meczem (foto ze zbiorów Zdzisława Mroza).
Przygotowania przed kolejnym meczem (foto ze zbiorów Zdzisława Mroza).

Lbn - Ldz

Finały rozegrano w 1967 roku w Łodzi. Oczywiście, dziś wiemy, że kadra województwa lubelskiego była płynna. Jedni odchodzili inni przychodzili. W granicach 23 lat byli teraz  inni, lepsi piłkarze, którzy doszlusowali do reprezentacji Chrzanowskiego – choćby Ryszard Brysiak sprowadzony do Lublina z Piasta Gliwice. Henryk Sola z Poniatowej, o którym już wówczas przy jego nazwisku pojawiał się przydomek „Lubelski Lubański”.

W pierwszym meczu finałów Lublin pokonał gospodarzy zespół łodzi 2:0, a bramki strzelili: Jur Zieliński i Henryk Sola. Team zagrał w składzie: Wężyk, Mróz, Brysiak, Rześny, Podgórski, Bojanowicz, Cybulski, Kozerski, Dworzecki (Zieliński). Drabik. Trener PZPN Wacław Pegza nie mógł się nachwalić lubelskich piłkarzy.-  Lublin był zespołem dojrzalszym – mówił. – Najlepsi byli: Rześny, Brysiak i Kozerski.

– Pamiętam mecz jak gdyby był wczoraj – wspomina Stanisław Cybulski, jeszcze w ubiegłym roku trener Granicy Dorohusk z którą awansował do IV ligi. – Był upalnie, graliśmy coś koło południa. Może nawet o 11.00. Byliśmy naładowani mentalnie, ale spragnieni wody. A tu rener Chrzanowski zabronił wody. Dawał nam bulion, później mówił, że wygraliśmy dzięki bulionowi.

                                             W przygotowaniach, eliminacjach i finale OSM 1967 uczestniczyli i grali:

  • Blaga Piotr (Stal Rzeszów, wówczas służbowo w Lubliniance, zdobył później Puchar Polski w tym klubie, grał w europejskich pucharach),
  • Bojanowicz
  • Brysiak Ryszard (wychowanek Piasta Gliwice, najlepszy piłkarz spartakiady, finalista Pucharu Polski w Polonii Bytom, piłkarz reprezentacji młodzieżowej, współautor awansu Motoru Lublin do II ligi),
  • Drabik Andrzej (wychowanek Stali Kraśnik, współautor awansu do Motoru Lublin do II ligi. Jeden z najlepszych piłkarzy eliminacji i spartakiady).
  • Dworzecki Ryszard (Stal Kraśnik, współautor awansu Motoru i Avii Swidnik do II ligi, grał też w Stali Mielec, jeden z najlepszych technicznie wyszkolonych piłkarzy lubelskich)
  • Dymek (Stal Kraśnik)
  • Cybulski Stanisław (wychowanek Łady Biłgoraj, Później Lublinianka, współautor awansu do II ligi, bohater meczów pucharowych Lublinianki w Pucharze Polski),
  • Kazimierz Goleń (Lublinianka)
  • Konstantynowicz Stanisław (wychowanek Hetman Zamość, służbowo w Lubliniance, ponad 300 spotkań w Hetmanie Zamość).
  • Kozerski Marian (wówczas Stal Kraśnik, grał tez w Lubliniance, zdobywca Pucharu Polski w Stali Rzeszów, grał w europejskich pucharach, reprezentant Polski, strzelił 6 bramek),
  • Kleszczyński Stefan (Tomasovia Tomaszów).
  • Lebiedowicz Jan  (Unia Hrubieszów)
  • Leus Jerzy (wychowanek Łady Biłgoraj, później Stal Kraśnik i Wisła Puławy)
  • Lisowski Oktawian (bramkarz, Unia Hrubieszów)
  • Mazur (bramkarz, Motor Lublin)
  • Miłkowski Zdzisław (wówczas służbowo w Lubliniance, legenda Broni Radom. Zmarł w 2014 roku, w Radomiu rozgrywany jest memoriał jego imienia),
Koniec wspaniałej spartakiadowej przygody (foto ze zbiorów Zdzisława Mroza).
Koniec wspaniałej spartakiadowej przygody (foto ze zbiorów Zdzisława Mroza).
  • Mróz Zdzisław (Motor Lublin, trener piłkarz, a po ukończeniu AWF – trener juniorów Motoru Lublin, poświęcił się pracy naukowej w Akademii Rolniczej, później wykładowca i pracownik naukowy w wyższej szkole w Holandii, obecnie emerytowany profesor doktor nauk rolniczych w Holandii).
  • Pisula Waldemar (wówczas Lublinianka, grał w III i II lidze),
  • Podgórski (Motor Lublin)
  • Rysak (Ruch Izbica),
  • Rześny Krzysztof  (wychowanek Orląt Łuków, wówczas Motor Lublin, później mistrz Polski w Stali Mielec, uczestnik eliminacji do mistrzostw świata 1974, 1978, później trener, między innymi w Starachowicach, Lublinie i Kazimierzu Dolnym.).
  • Scylhuber (wówczas Technik Zamość, bramkarz, chyba służbowo w Techniku(?)
  • Wężyk Andrzej (bramkarz, wychowanek Motoru Lublin, później współautor awansu do II ligi),
  • Zieliński Jur (Wychowanek Zawiszy Bydgoszcz, w 1966/67 Avii Świdnik, później w Radomiaku,  także trener w Radomiaku  i Avii Świdnik.)

Trener: Jerzy Chrzanowski.

Zobacz także: