Historia buta piłkarskiego – artykuł z portalu Historia.org.pl

Wielcy piłkarze obecnie i wielcy piłkarze lat 50-tych, poza występowaniem na tych samych listach „najlepszych piłkarzy wszech czasów”, tak naprawdę bardzo się różnią.
Kiedy ogląda się stare mecze zauważa się, że zarówno technika prowadzenia i przechwytywania piłki, jak i budowa ciała piłkarzy znacząco odbiega od dzisiejszych. Nie inaczej jest ze strojem – dzisiejszy piłkarz dysponuje aerodynamicznym ubiorem i, przede wszystkim, lekkimi, dynamicznymi butami, które z pewnością zadziwiłyby dawnych piłkarzy.

prabuty-300x171
Dziadek butów futbolowych / fot. raithmuseum.org

„Historia butów futbolowych odzwierciedla rozwój i postęp pięknej gry w piłkę w XIX i XX wieku1″. Jednakże, początki tej zacnej gry, która fascynuje wszystkie narody i wszystkie pokolenia (i obie płcie!), datuje się już na XVI wiek! Choć kojarzony właściwie wyłącznie z burzliwymi zaszłościami matrymonialnymi, król Henryk VIII ma wiele do czynienia w tej sprawie. Król ów posiadał własne buty futbolowe, które stworzył dla niego Cornelius Johnson w 1525 roku. Choć buty się nie zachowały, wiadomo, że uczyniono je z twardej skóry, pokrywającej kostkę.
Były także znacznie cięższe niż normalne.

XIX-wieczne buty futbolowe to buty ciężkie, z twardej skóry, ważące blisko pół kilograma.
Z wyglądu przypominały poniekąd łyżwy, gdyż sięgały powyżej kostki. Kiedy padało, ich ciężar znacząco się zwiększał. Miały stalowe elementy chroniące palce oraz metalowe pinezki, które służyły jako kliny, najczęściej z liczbie sześciu. Służyły oczywiście w kolebce futbolu, czyli Wielkiej Brytanii. Wraz z ujednoliceniem zasad gry, uniformizacji uległy również buty, bowiem gracze musieli nosić takie same podczas meczów.

Gdy gra przeniosła się do Ameryki Południowej, doszło do pierwszej małej rewolucji w obuwiu piłkarskim. Suche boiska zezwoliły na bardziej aerodynamiczne buty, znacznie lżejsze. Początkowo część piłkarzy tego kontynentu grała jednak boso! Przykładem może być Leonidas da Silva, który wg opowieści grywał boso w 1938 roku podczas Mistrzostw Świata.

Adidas Argentina, buty niemieckich piłkarzy

Przełom nastąpił dopiero po II wojnie, czyli w latach pięćdziesiątych. Adi Dassler, założyciel Adidasa, wyprodukował buty specjalnie przystosowane do kopania piłki. Pierwsze takie buty założyli niemieccy piłkarze podczas Pucharu Świata w 1954 roku w Szwajcarii. Były to zwrotne i lekkie (a przynajmniej lżejsze niż dotychczasowe) buty z ćwiekami, które gwarantowały przyczepność do murawy. Były to zatem pierwsze buty, które nie służyły ochronie nóg, ale pomagały w graniu. Wspomniane ćwieki mogły być wymienne – krótsze na suche podłoże, dłuższe na błotniste. But wykonany był z cielęcej skóry. Niemcy wykopali sobie w owych butach drogę do finału, i wygrali z reprezentacją Węgier, która nosiła jeszcze staromodne ciężkie obuwie. Był to jeden z pierwszych przypadków, kiedy sprzęt, a nie technika, okazały się ważniejsze.

Jak się domyślamy, spektakularny sukces RFN-u i obuwia pana Dasslera pchnęły do zmian i poszukiwania nowych rozwiązań. Odtąd niepodzielnie zaczęły panować buty do kostek, lekkie i zapewniające zwrotność. Produkowali je Hummel, Mitre i Puma (której właścicielem był Rudolf Dassler, notabene brat Adiego Dasslera). Na wynalazki Adidasa Puma odpowiedziała butem Puma Atom, który zamiast stalowych ćwieków miał gumowe lub plastikowe. Na Pumę zdecydował się Pele w 1962 roku, zaś 75% graczy w 1966 roku nosiła Adidasy. Buty tego okresu produkowane były coraz powszechniej z materiałów syntentycznych, które stopniowo wypierały skórę.

W 1965 roku Adidas zasłynął dzięki butom wyprodukowanym dla Uwe Seelera – sportowca, który zerwał ścięgno Achillesa. But zwany Adidas Achilles, wyposażony w dodatkową warstwę materiału i sznurowanie w okolicach pięty, odciążył uszkodzone ścięgno i okazał się zbawienny w karierze Seelera, ponieważ umożliwił mu powrót do sportu i zdobycie, na przykład, decydującego gola podczas kwalifikacji do Mistrzostw Świata.

Adidas Copa Mundial

Jedna z ostatnich linii ze skóry została wyemitowana przez Adidasa w 1979 roku. Były to buty Copa Mundial, wykonane z kangurzej skóry, z dodatkową ochroną w okolicy pięty i krótszymi ćwiekami. Buty takie zrobiły furorę na mistrzostwach 1982 roku w Hiszpanii. But ten już znacząco przypominał dzisiejsze obuwie piłkarskie, był również jednym z najliczniej sprzedanych butów futbolowych wszechczasów.

Dopiero w 1994 roku przyszedł czas na pierwszy but zaprojektowany przez piłkarza – Craiga Johnstona z Liverpoolu. Powstał wówczas Adidas Predator. To, czym but Predator się wyróżniał, było gumowe tworzywo, które zastąpiło skórę. Prócz tego zastosowano w nich stożkowe ostre kolce, które gwarantowały doskonałą przyczepność. Takie buty zapewniały jeszcze większą kontrolę nad piłką, nawet w ekstremalnie niesprzyjających warunkach. Predatory zostały przetestowane na zaśnieżonym boisku przez trzech graczy – Franza Beckenbauera, Karla-Heinza Rummenigge’a oraz Paula Breitnera. Adidas przekonał się co do znakomitości Predatora i rozpoczął produkcję butów, które sprzedawały się w milionach par. Puma niezwłocznie odpowiedziała innym modelem – Puma Cell Technology – w którym nie było pianki na podeszwie. Adidas znów przebił stawkę, produkując but z klinowymi kolcami, również w 1996.

Zapytacie, jakie kolory panowały w obuwiu piłkarskim w przeszłości? Prosta odpowiedź – czarne. Więc kiedy naprawdę popularne stały się inne kolory, które dziś królują na boiskach? Otóż w latach dziewięćdziesiątych. Początkowo kolory pojawiały się już w latach siedemdziesiątych, lecz i tak większość butów sportowych była czarna (albo brązowa). To, co sprawiło, że kolory stały się urozmaicone, to syntentyczne tworzywa używane do produkcji obuwia. I tak David Beckham, który nosił Predatory, mógł zdecydować się na kolor czerwono-czarny. Inna sława, Ronaldo, wybrał srebrno-żółto-niebieskie Nike Mercurials, ważące zaledwie 200 gramów! Tym samym wylansował on nową markę, która przebojem wkroczyła w świat piłkarski. Nike dotychczas nie produkowała butów do grania w piłkę nożną, jednak w ciągu zaledwie jednego dziesięciolecia, począwszy od połowy lat dziewięćdziesiątych, wzbiła się na wyżyny i dziś śmiało konkuruje z Adidasem. Oczywiście, im więcej konkurencji, tym więcej wynalazków, co znacząco wpłynęło na jakość obuwia. Lata dziewięćdziesiąte okazały się w ogóle bardzo płodne w nowe firmy produkujące obuwie piłkarskie, jako że do tego swoistego „wyścigu zbrojeń” dołączył Reebok (1992), Mizuno (1997) i Uhlsport (1993).

Ronaldo na reklamie Nike Mercurial

Trochę więcej jak dwie dekady temu nowe firmy zaproponowały nowe technologie – Nomis zaprojektował but Wet Control Technology (2002), a Kelme w 2006 roku wydało but bez sznurowadeł, zwany Shark Technology.

Lata 90 i 2000 to czas wielkich nazwisk futbolu, które do dziś widnieją na koszulkach młodych, osiedlowych piłkarzy. Każda taka gwiazda miała, rzecz jasna, swoją linię obuwia. David Beckham, Thierry Henry oraz Ronaldinho od lat występują w butach jednej marki, są to zatem odpowiednio Adidas, Reebok i Nike. Leo Messi, jeden z najlepszych napastników obecnych Mistrzostw, również wybrał buty Adidasa, dokładnie model F50. To, co pojawiło się całkiem niedawno, to różnokolorowe buty (niektórzy złośliwi twierdzą, że na przykład Balotelli nosi buty w różnym kolorze, aby odróżnić lewą od prawej). Różnokolorowość stała się nową czernią, jak powiedzieliby znawcy mody. Jeżeli mowa o najpopularniejszych w piłkarskim świecie modelach, to triumfy święcił Adidas z butem F50, Tunit oraz Predator. Zaraz obok plasuje się Nike z Mercurial Vapor III, Air Zoom Total 90s oraz Tiempo Ronaldinho. Czołówkę zamyka Reebok z butami Pro Rage i Umbro X Boots.

Najnowszy wynalazek - Nike Magistra

Dziś zauważa się początki kolejnego trendu w produkcji obuwia futbolowego – można wręcz powiedzieć, że jest to niejako powrót do przeszłości. Otóż z racji tego, że piłka nożna stała się dość ekstremalnym sportem dla zdrowia zawodników, coraz elastyczniejsze i delikatne obuwie nie jest w stanie należycie ochronić stóp piłkarzy. Powoli następuje zatem odwrót od najsubtelniejszego buta na rzecz takiego, który będzie dobrze chronił stopę. Cristiano Ronaldo występuje więc w bucie Nike Magistra, który zaopatrzony jest w skarpetkę, chroniącą kostkę. Stożkowe kolce mają zaś zapewniać maksymalną obrotność zawodnika.

Kończąc wywód, można zadać pytanie – czy łatwiej byłoby dawnym piłkarzom dostosować się do dzisiejszych standardów w obuwiu, czy odwrotnie?

Bibliografia:

  1. a history of adidas: classic football boots
  2. A Brief History of the Football Boot
  3. Football boots – The History
  4. Nike Football Unveils the Magistra Boot
  5. The History of Football Boots: From Protective Footwear to Performance Aid

Artykuł autorstwa Pani Anny Marynowskiej pochodzi ze strony Historia.org.pl 

Paweł Markiewicz

Paweł Markiewicz

Historyk, archiwista, dziennikarz. Doktorant w Zakładzie Historii Społecznej XX wieku na Uniwersytecie Marii Curie – Skłodowskiej w Lublinie. Zapalony działacz Lubelskiego Centrum Dokumentacji Historii Sportu i Akademickiego Związku Sportowego.
Doświadczenie zdobywał uczestnicząc aktywnie w życiu organizacjach studenckich i młodzieżowych. Zaangażowany w realizację pasji jaką jest organizacja spotkań koncertów, debat, szkoleń, warsztatów, konferencji.

Współpracownik agencji reklamowych, eventowych, firm szkoleniowych.

Zainteresowania historyczne: życie codzienne okresu PRL, historia sportu, historia muzyki rockowej.
Paweł Markiewicz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *